Wzrost kosztów pozyskania klienta w systemach Google i Meta na krajowym rynku zmusza firmy do zdefiniowania na nowo swoich strategii marketingowych. Zamiast bez końca licytować się o uwagę w tzw. duopolu reklamowym, polskie przedsiębiorstwa mogą zasilać sprzedaż poprzez kanały własne i partnerskie, co pozwala na budowę stabilnego pipeline’u przy jednoczesnym ograniczaniu wydatków na płatne kampanie.
Przesunięcie uwagi na narzędzia, które faktycznie kontrolujesz – takie jak porównywarki produktów, zoptymalizowane strony docelowe oraz zaawansowaną automatyzację – może pozwolić zastąpić ok. 25–40% pipeline’u generowanego z reklam przy każdorazowym przesunięciu 10 000 PLN z płatnych kanałów na kanały własne i partnerskie. To nie jest polityka zaciskania pasa, lecz strategiczna alokacja zasobów tam, gdzie intencja zakupowa klienta jest najwyższa, a koszt konwersji najniższy.
Zrozumienie przejścia z modelu płatnego na model własny wymaga ujednolicenia terminologii wewnątrz organizacji:
Wielu polskich marketerów uważa, że jedynym sposobem na szybkie skalowanie sprzedaży jest zwiększanie stawek w Google Ads czy Meta Ads. Jednak przy rosnącej konkurencji i mechanizmach aukcyjnych koszt kliknięcia (CPC) często rośnie szybciej niż marża na produkcie. Prowadzi to do sytuacji, w której firma pracuje głównie na zysk gigantów technologicznych, zamiast budować własny kapitał informacyjny.
W naszym kraju klienci B2B i B2C stają się coraz bardziej odporni na klasyczny remarketing. Szukają rzetelnych porównań i opinii, które pomogą im podjąć decyzję. Jeśli Twoja firma nie posiada własnych stron porównawczych, użytkownik i tak trafi na zestawienie, ale przygotowane przez kogoś innego – często przez konkurencję lub niezależne portale, które nie faworyzują Twojej oferty. Przejęcie kontroli nad tym etapem ścieżki zakupowej jest kluczem do odzyskania marży.
[BANNER type="lead_banner_1" title="Pakiet forecastu przy mniejszym budżecie: mniej wydatków więcej pipeline" description="Wprowadź swój adres e-mail, aby otrzymać kompleksowy, szczegółowy przewodnik krok po kroku" picture-src="/upload/medialibrary/c0f/04zrwoo0jpzvirn15czqu595pynw0yl9.webp" file-path="/upload/medialibrary/219/ned2q0z620k02mx1hbidkakyd0ns2hss.pdf"]Zastąpienie ruchu z reklam wymaga sprawnej machiny technologicznej, która wyciśnie maksimum z każdej wizyty na stronie. Proces ten zaczyna się od budowy treści, a kończy na błyskawicznym umówieniu prezentacji produktu.
Wykorzystanie kreatora stron do publikacji porównań (np. „Twoja Marka vs Konkurent X”) to najszybszy sposób na przejęcie ruchu od osób, które są już na etapie wyboru konkretnego rozwiązania. Takie strony mają zazwyczaj znacznie wyższy współczynnik konwersji niż ogólne strony produktowe, ponieważ uderzają w konkretne punkty bólu i różnice funkcjonalne.
Każda strona porównawcza musi być wyposażona w inteligentne formularze. Funkcja formularze na stronie w systemie Bitrix24 pozwala na natychmiastowe przesyłanie danych do CRM, co eliminuje ryzyko zgubienia leada. Formularze te mogą być dynamiczne: inne pola wyświetlamy osobie zainteresowanej najtańszym pakietem, a inne potencjalnemu klientowi korporacyjnemu.
Dzięki integracji formularzy z systemem zarządzania sprzedażą każde wypełnienie pola staje się zdarzeniem wyzwalającym automatyzację. System nie tylko zapisuje kontakt, ale od razu weryfikuje poprawność danych (np. format e-maila czy numeru telefonu), co zapobiega psuciu bazy przez tzw. puste zapytania.
Gdy pipeline zaczyna rosnąć dzięki kanałom własnym, zespół handlowy może zostać zalany liczbą zapytań. Tutaj na pierwszy plan wysuwa się funkcja CoPilot w CRM. Sztuczna inteligencja potrafi analizować sygnały intencji zawarte w wiadomościach i zachowaniu użytkownika na stronie.
Jak CoPilot wspiera wysuwanie leadów na pierwszy plan?
Takie przyznawanie pierwszeństwa kontaktom o największym potencjale zakupowym sprawia, że mniejszy zespół handlowy może obsłużyć większy lejek bez spadku jakości obsługi.
Przejście na model owned search nie jest działaniem jednorazowym. To proces budowania autorytetu domeny, który w dłuższej perspektywie staje się najbardziej rentownym aktywem firmy. W naszym kraju, gdzie konkurencja w wielu niszach B2B wciąż opiera się głównie na prostych kampaniach PPC, profesjonalnie przygotowane strony porównawcze mogą zdominować wyniki organiczne na frazy typu „brand vs brand”.
Kluczem do sukcesu jest tutaj zrozumienie intencji użytkownika na tzw. dole lejka (bottom of the funnel). Użytkownik wpisujący nazwę Twojej konkurencji z dopiskiem „opinie” lub „alternatywa” jest niemal gotowy do zakupu. Jeśli Twoja strona dostarczy mu merytorycznych argumentów, weryfikowalnych danych technicznych i jasnego porównania cen w PLN, proces decyzyjny ulega skróceniu. To podejście buduje tzw. evergreen content – treści, które raz stworzone, generują leady przez wiele miesięcy bez konieczności dopłacania za każde kliknięcie.
Poniższa tabela przedstawia harmonogram przesunięcia budżetu na kanały własne i partnerskie.
|
Dzień |
Zadanie |
Cel operacyjny |
|---|---|---|
|
Dzień 1-3 |
Publikacja stron porównawczych |
stworzenie 3-5 stron typu „vs” w kreatorze stron |
|
Dzień 4-5 |
Konfiguracja formularzy i CRM |
podpięcie formularzy pod automatyzację lejka |
|
Dzień 6-8 |
Uruchomienie programu poleceń |
wysłanie ofert do partnerów na podstawie darmowych wdrożeń lub testów |
|
Dzień 9-11 |
Trening CoPilota w CRM |
wdrożenie punktacji leadów na podstawie intencji zakupowej |
|
Dzień 12-14 |
Optymalizacja Contact Center |
wdrożenie SLA dla spotkań online w dniu zgłoszenia |
W polskim B2B czas reakcji to często jedyny czynnik odróżniający wygraną od przegranej. Gdy klient wypełnia formularz na stronie porównawczej, jest w szczytowym momencie zainteresowania. Jeśli zadzwonisz do niego po dwóch dniach, prawdopodobnie rozmawia już z konkurencją.
Integracja Contact Center z kalendarzem spotkań online pozwala na natychmiastową akcję. System może automatycznie zaproponować klientowi termin prezentacji na ekranie po wysłaniu formularza lub zainicjować połączenie konsultanta w ciągu kilku minut. Takie podejście pozwala na umówienie spotkania jeszcze tego samego dnia, co drastycznie podnosi szanse na konwersję. To nie jest kwestia agresywnej sprzedaży, lecz dbania o czas klienta, który chce szybko rozwiązać swój problem biznesowy.
|
Cecha |
Google / Meta (Ads) |
Kanały własne |
|---|---|---|
|
Koszt wejścia |
niski (płacisz i masz ruch) |
średni (wymaga stworzenia treści i integracji) |
|
Koszt skalowania |
liniowy lub rosnący (aukcje) |
malejący (raz stworzona treść pracuje latami) |
|
Kontrola danych |
ograniczona (ciasteczka 3rd party) |
pełna (dane first-party w Twoim CRM) |
|
Intencja zakupu |
zróżnicowana (często przypadkowa) |
bardzo wysoka (klient szuka porównań) |
|
Odporność na zmiany |
niska (zmiany algorytmów) |
wysoka (budujesz własny autorytet) |
Wielu przedsiębiorców w naszym kraju popełnia błąd, oferując partnerom jedynie czystą prowizję pieniężną za przekazanie leada. Choć pieniądze są ważne, w relacjach B2B często lepiej sprawdzają się inne zachęty, które budują trwały ekosystem.
Jakie zachęty partnerskie działają najlepiej?
Zdefiniowanie na nowo programu partnerskiego jako wymiany wartości, a nie tylko transakcji finansowej, pozwala na zbudowanie pipeline’u, który jest całkowicie odporny na zmiany stawek w Google Ads.
Przesunięcie budżetu z płatnych reklam na kanały własne wymaga twardych dowodów analitycznych, aby przekonać dyrektora finansowego (CFO). Tradycyjne raporty z Google Ads są łatwe do zrozumienia (wydałem X, mam Y kliknięć), ale model owned search wymaga patrzenia na dane w szerszym horyzoncie czasowym.
Kluczowe metryki do raportowania:
Analityka powinna wysuwać na pierwszy plan fakt, że budujesz aktywa, które nie znikną po wyłączeniu przelewu do Google. Wykazanie, że koszt pozyskania leada (CPL) z kanałów własnych systematycznie spada, podczas gdy CPL z Ads rośnie, jest najsilniejszym argumentem za trwałą zmianą strategii.
Przesunięcie budżetu na kanały własne nie jest rozwiązaniem pozbawionym trudności. Należy o nich pamiętać przy planowaniu zmian:
Ograniczenie wydatków na płatne reklamy przy jednoczesnym wzroście pipeline’u jest możliwe dzięki strategicznemu wykorzystaniu posiadanych zasobów. Kluczem jest instrumentacja każdego etapu ścieżki klienta – od pierwszej wizyty na stronie porównawczej, przez wypełnienie formularza, aż po inteligentną punktację leadów przez CoPilota w CRM.
Rekomendowane kroki na start:
Takie podejście buduje firmę odporną na fluktuacje rynkowe, która rośnie na podstawie danych, które sama kontroluje, a nie na podstawie łaski algorytmów zewnętrznych gigantów.
Z Bitrix24 połączysz kanały własne z CRM i automatyzacją, żeby skuteczniej zasilać sprzedaż. Buduj pipeline, który nie zależy od rosnących stawek reklam.
Wypróbuj za darmoNajwyższą konwersję generują strony typu „Alternatywa dla [Lider Rynku]”. Klienci szukają rozwiązań, które oferują podobną funkcjonalność, ale lepszą obsługę lokalną, łatwiejszą integrację lub bardziej elastyczny model cenowy w PLN. Ważne jest, aby porównanie było obiektywne i skupiało się na konkretnych funkcjach, a nie tylko na marketingu.
Należy przejść na model danych first-party. Wykorzystaj formularze na stronie do zbierania konkretnych informacji oraz śledź zachowanie użytkownika wewnątrz Twojej domeny. Jeśli klient pobiera cennik i spędza czas na podstronie z integracjami, to silniejszy sygnał intencji niż jakiekolwiek dane kupione od zewnętrznych dostawców.
W nowoczesnej sprzedaży B2B standardem staje się kontakt w ciągu 5-15 minut. Badania pokazują, że szansa na konwersję leada spada dziesięciokrotnie po upływie pierwszej godziny. Idealnym scenariuszem jest umówienie spotkania online na ten sam dzień lub automatyczne zaoferowanie kalendarza handlowca zaraz po wysłaniu formularza.
Zamiast prostej obsługi przychodzących leadów z reklam, specjaliści SDR (Sales Development Representatives) powinni skupić się na aktywnej współpracy z partnerami oraz na personalizowanym kontakcie z leadami o najwyższym scoringu z kanałów własnych. Ich rola przesuwa się z „odbierania zamówień” na „budowanie relacji i edukację”.
Wspólne budowanie autorytetu. Partnerzy cenią dostęp do Twojej bazy wiedzy, wspólne webinary (co generuje leady dla nich) oraz priorytetowe traktowanie ich klientów. Dobrym pomysłem jest też system „credits”, który partner może wymienić na dodatkowe usługi lub szkolenia dla swojego zespołu, co podnosi ich kompetencje.
Jeśli tworzysz zupełnie nową kategorię produktu, owned search może być trudniejszy, bo klienci jeszcze nie wiedzą, z czym Cię porównać. W takim przypadku warto zacząć od porównań do „starego sposobu pracy” (np. „Twoje Narzędzie vs Arkusz Kalkulacyjny”), co pomaga zdefiniować wartość Twojego rozwiązania na tle tradycyjnych metod.
Kluczowym wskaźnikiem jest CAC (Cost Per Acquisition) w ujęciu długoterminowym. Podczas gdy koszt leada z reklam jest stały lub rośnie, koszt leada z kanałów własnych powinien spadać wraz z upływem czasu, gdy treść zyskuje na autorytecie. Mierz również LTV (Lifetime Value) klientów z różnych źródeł – klienci z poleceń i porównań często cechują się niższą rezygnacją (churn).
System AI analizuje dane wejściowe z formularza (np. nazwę firmy, treść zapytania, lokalizację) i automatycznie przypisuje tagi, np. „Klient Premium” lub „Potencjalny hurtownik”. Dzięki temu marketer może w raporcie zobaczyć nie tylko liczbę leadów, ale ich realną wartość biznesową przed wykonaniem pierwszego telefonu.